poniedziałek, 8 października 2012
[1] Imaginy.
1. Stoisz przed lustrem, wybierasz ubrania na spotkanie ze swoim chłopakiem. Kochasz tego zadziornego blondynka nad życie. Dzisiaj macie pójść razem do kina. Nie możesz się doczekać. Podjechałaś autobusem i zmierzasz w stronę miejsca gdzie się umówiliście. Stoisz przy przejściu dla pieszych czekając na Niall'a. Mży lekki, wiosenny deszcz. Po chwili widzisz go idącego, z zamyśloną ,lekko zmartwioną miną, po drugiej stronie ulicy. Trzyma coś w kieszeni bluzy i ciągle to poprawia. Dostrzegasz że ma również słuchawki w uszach. Chłopak idzie przed siebie i nie zwalnia nawet gdy zbliża się do przejścia dla pieszych. Machasz do niego by Cię zauważył, nie zauważa Cię. Wchodzi na zebrę po której przejeżdżają samochody, jest dla niego czerwone światło. Podbiegasz do twojego krańca i machasz mu by się zatrzymał, jednak Cię nie widzi. Ulica jest śliska, Niall nie zauważa Samochodu jadącego wprost na niego. Przestajesz oddychać gdy widzisz jak twój ukochany wzlatuje na wysokość trzech metrów i opada jak ciężka lalka na maskę pojazdu. Łapiesz małe, ciężkie oddechy. Rzucasz parasol i biegniesz w stronę wypadku. Zaczynasz krzyczeć ciągle wypowiadając jego imię. Szok połączony z paniką sprawia że nie wiesz co zrobić. Ktoś wezwał karetkę, ktoś zaczął Cię uspokajać, jeszcze ktoś inny zaczyna Cię odpychać tłumacząc że nie można go dotykać. Niall ma zamknięte oczy.
Błagasz poprzez łzy byś mogła pojechać z nimi w karetce, pozwalają. Chłopak jest podczepiony pod urządzenie które charakterystycznie "pika" dając znaki że jego serce bije. Siedzisz nad stołem i patrzysz na niego płacząc. Ratownicy robiąc swoje, powiadamiają Cie że jest przytomny. Niall otworzył oczy.
- Niall.. Niall... Zaraz będziemy w szpitalu. Wyjdziesz z tego.- powtarzasz mu czule.
On patrzy na Ciebie, i trzęsącą się ręką sięga do kieszeni swojej bluzy. Wyciąga małe czarne pudełeczko. Znowu tracisz oddech. Podaje Ci je. Otwierasz i nie wiesz co powiedzieć. Piękny pierścionek z białym brylantem leżał spokojnie na poduszce.
- Ww..wyjdziesz za mm...mnie? -mówi chłopak słabym głosem.
Zakrywasz twarz ręką, płaczesz w najlepsze. Uśmiechasz się poprzez łzy.
- Tak, oczywiście że tak. - wymawiasz.
Po tych słowach, Niall uśmiechnął się blado. Po chwili jednak jego wzrok jakby stał się nie obecny. Zamknął powieki a jego głowa opadła bezwładnie na poduszkę. Urządzenie zaczęło wydawać znaczący pisk. Nie możesz uwierzyć w to co się dzieje. Wszyscy wokół Ciebie skaczą i starają się przywrócić puls. Dojeżdżacie do szpitala. Biegniesz za ratownikami, jednak gdy ci wbiegają na salę, zatrzymują Cię. Musisz poczekać na korytarzu. Usiadłaś ciężko na krześle, trzęsącymi się palcami przejeżdżasz po pudełeczku. Czekasz tak 20 minut i nie wiesz co ze sobą zrobić. Po kolejnych 5 minutach wychodzi do Ciebie lekarz. Wstajesz gwałtownie.
- I jak? - pytasz łamiącym się głosem.
Spojrzał się na Ciebie, pomachał głową.
- Bardzo mi przykro, miał wewnętrzny wylew.
Patrzysz na niego i nie wiesz co powiedzieć.
- Jak to "miał"? To on...
- Tak.- lekarz Ci przerywa. - Bardzo mi przykro.
Przestajesz widzieć na oczy. Opadasz osłabiona na krzesło. Zakrywasz twarz rękoma i szlochasz. Niall nie żyje.
Stoisz znowu przed lustrem. Wybierasz czarne ubrania. Gotowa wsiadasz do busika razem z waszymi przyjaciółmi w całkowitej ciszy. Tyle przez ten ostatni tydzień płakałaś że twoja broda praktycznie trzęsie się już automatycznie. Na samym cmentarzu była ogromna ilość ludzi, fanek, rodziny. Harry i Liam trzymają Cię pod ręce z obu stron. Wszyscy są na czarno, połowa ma puste, blade miny a druga połowa płacze. Masz opuszczoną głowę i ciągle patrzysz się na pierścionek który od niego dostałaś. W głośniczkach rozbrzmiewa głos księdza.
- Dobry Jezu a nasz Panie, Daj mu wiecznie spoczywanie.
___________________________________________
Mam nadzieje że się podoba :x
Zapraszam do pytania mnie na http://ask.fm/lovemyplugs
Enjoy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)